Adwentyści Dnia Siódmego

     "Błogosławiony Szabat" tymi słowami pozdrawiają się w każdą sobotę adwentyści przed nabożeństwem. Początki tej wspólnoty religijnej sięgają XIX wiecznych poszukiwań Boga poprzez nową interpretację Pisma świętego, jakie miało miejsce w kościele protestanckim w USA, a ściślej związane jest z ruchem millerowskim. Do przybliżenia dzisiejszej działalności adwentystów nad Szprewą “Polonia Berlin” zaprosiła na rozmowę pastora Piotra Gradzikiewicza.

Marek Lischka: Od kiedy w Zborze na Schloßstrasse 5 w dzielnicy Charlottenburg odbywają się nabożeństwa w j. polskim?

Pastor Piotr Gradzikiewicz: Polscy adwentyści w Berlinie spotykają się od 1997 roku pod tym adresem. Natomiast z różnych względów spora grupa naszych rodaków uczęszcza na spotkania niemieckojęzyczne.

- Czym charakteryzuje się wiara adwentystów?

- Wracamy do korzeni chrześcijaństwa. Stąd jedyną podstawą naszej wiary jest Pismo Święte, czyli to, co nauczał Pan Jezus, apostołowie i prorocy. Zachowujemy biblijną wersję dziesięciu przykazań i dlatego nie czcimy obrazów, a także święcimy sobotę jako siódmy dzień tygodnia. Nasza wiara ma charakter chrystocentryczny; Jezus i Jego nauka są dla nas wszystkim, co ma wpływ na naszą wiarę.

- Ilu członków aktualnie liczy wspólnota religijna?

- Na świecie jest około 20 milionów dorosłych adwentystów. W Berlinie jest nas 1500, lecz nasz polski zbór (parafia) ma obecnie 31 wyznawców, nie licząc dzieci.

- Z jakich rejonów Polski pochodzą wierni?

- Nie ma tu jakiejś reguły i dlatego wśród nas są osoby z różnych stron Polski.

- Polski Zbór administracyjnie podlega pod struktury Kościoła Adwentystów w Niemczech. Czy ma swoich zwierzchników w Polsce?

- Jesteśmy jednym z kilku zborów etnicznych, ale wszystkie te zbory należą administracyjnie do niemieckiego Kościoła Adwentystów.

- Trudno w dzisiejszych czasach nie zadać pytania o sprawy finansowe. Życie w Berlinie jest coraz droższe. Czynsze , energia, woda, ogrzewanie cenowo co roku idą w górę. Jak wiążecie koniec z końcem? Podobno pomagają Wam wspólnoty z USA. Ile jest w tym prawdy?

- Pierwszy raz słyszę o takiej pomocy. Nie mamy potrzeby, aby się zwracać do kogokolwiek o finansowe wsparcie, ponieważ jesteśmy zborem samowystarczalnym. Dobrowolne dary jakie zbieramy na nabożeństwach, pokrywają koszty związane z utrzymaniem naszego miejsca zgromadzeń.

- Czy oprócz sobotnich spotkań religijnych i nabożeństw prowadzicie w Berlinie jakąś inną działalność, np. charytatywną lub wypełniająca poselstwo adwentowe, itd.?

- Każdy zbór ma swój program o charakterze ewangelizacyjnym, a także socjalnym. Jego realizacja angażuje nasz czas, siły, a nierzadko środki materialne, którymi wspieramy te przedsięwzięcia. Jeśli nawet nie ma zapisanego programu aktywności zboru, jak to jest w przypadku Polskiego Kościoła w Berlinie, to nie oznacza, że prywatnie nie mamy licznych kontaktów z osobami zainteresowanymi tym, co mamy im do zaoferowania.

- Czy w Kościele Adwentystów zauważalny jest kryzys aktywności w życiu religijnym, zwłaszcza wśród najmłodszego pokolenia, czy w ogóle młodzi chętnie przychodzą do Zboru?

- Nasze dzieci staramy się wychowywać w świadomości ich przynależności do Boga. Ich decyzja dotycząca bycia adwentystą zapada jednak w wieku starszym, kiedy to mogą samodzielnie dokonać wyboru. Stąd nikt się nie rodzi adwentystą, lecz staje się nim, bo ma takie niewymuszone przez kogokolwiek pragnienie. Niektórzy odchodzą z Kościoła, inni się do niego przyłączają. Dotyczy to starszych, jak i młodzieży.

- Z tego, co udało mi się ostatnio dowiedzieć z internetu pastor jest również autorem kilku pozycji o charakterze religijnym. Prosiłbym o przybliżenie swojej pracy pisarskiej?

- Napisałem książkę "Chrześcijanin a zdrowie", a także podręcznik do tematycznego poznawania nauk Pisma Świętego, "Biblijne prawdy wiary".

- Rekordy popularności w Polsce w tym roku bił film biograficzny o Annie German prezentowany przez TVP. Czy po emisji serialu wzrosło zainteresowanie Kościołem Adwentystów wśród zwykłych ludzi, jak i w mediach?

- Wiem, że Anna German była adwentystką. Brak mi jednak danych co do wpływu filmu na zainteresowanie się Kościołem Adwentystów. Film nie był produkcją naszego Kościoła.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Marek Lischka

Wywiad został przeprowadzony 18.08.2013r.

Opr.Marek Lischka
Powrót