Kwestia liczebności Polactwa1 w Berlinie

Wraz z szybką industrializacją Berlina w drugiej połowie XIX w. rozpoczęło się masowe osadnictwo ludności polskiej nad Szprewą i Hawelą , przeważnie z obszaru zaboru pruskiego. Problem liczebności Polaków w Berlinie od samego początku wzbudzał wiele kontrowersji, emocji oraz charakteryzował się rozbieżnymi faktami i liczbami.

W 1879 roku w aktach policji odnotowano, że na terenie Berlina zamieszkiwało 30 tysięcy Polaków2. W 1896 roku "Deutsche Zeitung" donosiła, że liczba ta wzrosła do 75 tysięcy3, zaś w 1900 roku polskie organizacje szacowały ją w granicach 70-90 tysięcy. Natomiast źródła oficjalne określały te dane na dużo mniejszym poziomie. Dopiero w 1910 r. kres wszelkim spekulacjom położył spis ludności, według którego w stolicy Niemiec żyło 37 655 tys. Polaków, zaś w rejencji poczdamskiej 43 714 tys., co w sumie oznaczało, że Berlin i okolice zamieszkiwało 81 369 Polaków4. Informacje tę szybko podchwyciła niemiecka prasa rozpowszechniając, że stolica Niemiec stała się po Warszawie, drugim największym polskim miastem na świecie. Kręgi polskie w Berlinie nie za bardzo wierzyły w podane liczby, gdyż uważały, że Polaków jest ponad 200 tysięcy. Przyczyn rozbieżności doszukiwano się m.in. w słabej tożsamości i świadomości narodowej, w niezrozumieniu treści rubryk spisu ludności lub złej ich interpretacji, a także zbyt częstemu uleganiu sugestiom urzędników pruskich i postępowaniu wedle ich wskazówek, itd. Ponadto niemieccy urzędnicy konsekwentnie prowadzili politykę powolnej i stopniowej asymilacji nowo przybyłych migrantów ze wschodnich ziem państwa pruskiego. Dokonywało się to m.in. poprzez celowe przekręcanie polskich nazwisk, które w jednej rodzinie funkcjonowały w różnych formach, w zależności od urzędniczej interpretacji, np. Dąbek, Dabek, Dabeck, Dombek, Dombeck, Dobbeck. Polacy przed wybuchem pierwszej wojny światowej stanowili najliczniejszą grupę mniejszości narodowej w Berlinie, mogą cą liczyć tylko na wsparcie polskiego środowiska narodowo-chrześcijańskiego oraz polskiego duchowieństwa katolickiego.

Zakończenie pierwszej wojny światowej przyniosło Polsce suwerenność państwową . Do ojczyzny wracali najzamożniejsi rodacy. Powszechnie uważa się, że w wyniku reemigracji do kraju powróciło 12 tysięcy Polaków5. Dwa lata później, w 1920 roku, z połączenia ośmiu miast oraz pięćdziesięciu sześciu wiosek powstał "Wielki Berlin". Według pierwszego spisu ludności w okresie międzywojennym, z 1925 roku, stolicę Niemiec zamieszkiwało 13 491 Polaków z obywatelstwem niemieckim oraz 5 897 z obywatelstwem polskim (optanci), w sumie 19 388 osób. Natomiast polski konsulat w raporcie z 1927 roku podaje, że w Berlinie mieszkało 35 tysięcy Polaków z obywatelstwem niemieckim oraz ok. 18 tysięcy Żydów, którzy mieli obywatelstwo polskie.

Po roku 1933 w Berlinie nie za bardzo wypadało afiszować się polskością , a nawet strach było być Polakiem. Znaczny odsetek rodaków ze względów praktycznych lub pod naciskiem przełożonych, jak i administracji państwowej, zmieniał nazwiska. Znany jest szeroko opisywany przez niemieckie i polskie media przypadek dziadka niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, Ludwiga Kazmierczaka, poznaniaka, policjanta z berlińskiej dzielnicy Pankow, ożenionego z Niemką , który w 1930 r. przyjął nazwisko Kasner.

Berliński Oddział Związku Polaków w Niemczech przeprowadził w latach 1936 - 1937 na terenie trzynastu parafii berlińskich szacunkowe liczenie wiernych narodowości polskiej. Według otrzymanych danych nad Szprewą zamieszkiwało 20 tysięcy Polaków. Natomiast ambasada polska w 1939 roku utrzymywała, że w Berlinie było 3770 obywateli polskich, zrzeszonych głównie w Związku Emigrantów Polskich i Optantów. W okresie narodowego socjalizmu inaczej na ten problem zapatrywali się autorzy przygotowywanego do druku "Leksykonu Polactwa w Niemczech", którzy tak go opisują na kilka miesięcy przed 1 września 1939 roku: "Największe nasilenie przypływu polskiego od r. 1871 (kiedy Berlin stał się stolicą Rzeszy) aż do wojny światowej. Emigrację polską ze śląska, Poznańskiego i Prus Zachodnich do Berlina obliczać należy na milion dusz. Obecnie Berlin liczy 4 2000 000 mieszkańców na obszarze 884 km kw. Szybki rozrost Berlina, idący zatem materializm oraz zły wpływ wielkiego miasta spowodowały masową germanizację żywiołu polskiego. Dziś w Berlinie żyje około 100 000 Polaków, mówią cych jeszcze dobrze po polsku, z czego 30 proc. obywateli polskich, przeważnie optantów. Zawodowo Polacy to robotnicy fabryczni i rzemieślnicy. Mały procent posiada własne przedsiębiorstwa."6 Matematyczno-statystyczny bój o polskie dusze nie zwalniał tempa. Jeszcze na kilka miesięcy przed wybuchem drugiej wojny światowej Niemcy przygotowywali się do kolejnego powszechnego spisu ludności. Odbył się on 17 maja 1939 roku i wykazał, że na całym terytorium III Rzeszy mieszkało zaledwie 14 000 Polaków. Drastycznie zmniejszają ca się liczba Polaków na przestrzeni ostatnich czterech dekad przedwojennych w spisach ludności, to nie tylko efekt politycznych nacisków, czy fałszowania danych statystycznych, ale także wynik znikomego zaangażowania się rodaków w działalność polskich organizacji, wzrastającą obojętność na sprawy narodowe, jak i coraz częstsze zawieranie małżeństw mieszanych. W zasadzie był to rezultat naturalnego procesu integracji, który ułatwiał naszym krajanom wygodniejsze funkcjonowanie w berlińskim środowisku. Jednak w oczach autorytetów polskiego życia politycznego w Berlinie taka postawa była jednoznacznie oceniana jako hańba i zdrada. Ostatecznie kwestia polskiej mniejszości narodowej w Niemczech przestała istnieć z dniem 7 września 1939 roku.

Pozostałością po Polakach z pierwszej połowy minionego stulecia są zachowane do dziś nie tylko księgi parafialne, nieliczne groby na cmentarzach, lecz również tablice w kościołach katolickich, jak np. w Bazylice Rosenkranz (Steglitz), w kościele St. Marien-Liebfrauen (Kreuzberg), w kościele St. Clara (Neuköln), w kościele Herz Jesu (Tempelhof), w kościele St. Antonius (Oberschöneweide), w kościele St. Sebastian (Wedding) oraz w kościele Pius V (Friedrichshain). Tablice te, na których odnajdujemy sporo nazwisk polskiego pochodzenia, upamiętniają poległych lub zaginionych parafian na frontach pierwszej i drugiej wojny światowej.

Po zakończeniu drugiej wojny światowej znane są przypadki opuszczania Berlina przez Polaków i osiedlania się ich w zachodniej części Niemiec, jak i powroty do Polski, poprzez punkt repatriacyjny w Dą broszynie nieopodal Kostrzyna. Polscy berlińczycy na ziemiach odzyskanych najczęściej wybierali na miejsce stałego pobytu Szczecin i Gorzów Wkp. Natomiast w samym Berlinie zaczynali osiedlać się dipisi (displaced persons). Było to określenie nadane przez Aliantów więźniom obozów koncentracyjnych i pracy przymusowej, jak i byłym żołnierzom Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, którym udzielano pomocy w powrocie do kraju lub w poszukiwaniu nowej ojczyzny. W latach pięćdziesią tych i sześćdziesią tych ubiegłego stulecia w zachodniej części miasta szacowano liczbę Polaków na 5-6 tysięcy. Tymczasem po wschodniej stronie Berlina, aż do zjednoczenia Niemiec, w różnym okresie, przebywało od 7 do 11 tysięcy Polaków. Przeważnie byli to pracownicy kontraktowi, zatrudnieni na podstawie dwustronnych umów rzą dowych, którzy po 1989 roku w większości powrócili do kraju.

Przełom lat osiemdziesią tych i dziewięćdziesią tych XX-stulecia przyniósł ogromne zmiany polityczno-ustrojowe w Europie Wschodniej. Już począ tek lat osiemdziesią tych przebiegał w Polsce pod znakiem napięć społecznych. Fala strajków, jak i wprowadzenie stanu wojennego było powodem masowej emigracji Polaków na "Zachód". Nad Szprewą Polacy starali się o pobyt stały, azyl polityczny lub traktowali to miejsce jako tymczasowe, przed dalszym poszukiwaniem nowej ostoi.

Tabela nr 1:Obywatele polscy zameldowani w urzędzie meldunkowym miasta Berlin

Rok Polacy zameldowani w Berlinie
1960 1782
1979 2456
1985 11731
1992 29013
1997 28089
2003 32291
2010 40988
2012 46945

Źródło: Amt für Statistik Berlin-Brandenburg oraz Statistisches Landesamt Berlin (za A. Stach 2002r. Str. 128).Trzy pierwsze pozycje dotyczą tylko Berlina Zachodniego

Na początku lat osiemdziesią tych ub. wieku w Berlinie pojawiła się również nowa, polska fala migracyjna zabiegająca o status przesiedleńca. Według "Ustawy o wypędzonych i uchodźcach" o taki stan prawny mogły się ubiegać osoby, "...które jako obywatel niemiecki lub osoba narodowości niemieckiej (dotyczy to również współmałżonka jak i ich potomków) miał swoje miejsce zamieszkania na niemieckich obszarach wschodnich znajdują cych się chwilowo pod obcą administracją lub na obszarach położonych poza granicami Rzeszy Niemieckiej według stanu terytorialnego z 31 grudnia 1937 roku i kto je utracił w związku z wydarzeniami drugiej wojny światowej w następstwie wypędzenia, a w szczególności w wyniku wydalenia lub ucieczki." W latach 1980-1990 przybyło z Polski do RFN 766 672 przesiedleńców.7 Nad Szprewą według niektórych źródeł osiedliło się do 80 tysięcy ludności (tylko w listopadzie 1989 roku zarejestrowano w urzędzie na Marienfelde ponad 2 tys. przesiedleńców8), przeważnie z Górnego śląska, Pomorza, Warmii. Nie wszyscy jednak pozostali w Berlinie. Po załatwieniu formalności liczna grupa przesiedleńców wyjechała do Niemiec Zachodnich, w celu połączenia się z rodziną lub z powodu istniejących tam lepszych perspektyw na rynku pracy. Natomiast nie są znane dane dotyczą ce zrzeczenia się się obywatelstwa polskiego.

O Berlinie w ostatniej dekadzie ubiegłego stulecia znów zaczęła krążyć pogłoska, że mieszka w nim 100 tysięcy Polaków. Do dwóch polskich grup społecznych opisanych wyżej doszła bowiem jeszcze jedna, która oficjalnie nie figurowała w żadnych statystykach. Chodziło mianowicie o Polaków podejmują cych pracę na czarno, znajdują cych zatrudnienie na budowach, przy pracach remontowych, renowacji mieszkań, czy jako pomoc domowa, opiekunka dzieci lub osób starszych, najczęściej w przypadku kobiet.

Od 1. maja 2004 roku Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Od tego czasu nad Szprewę zaczęli przyjeżdżać młodzi, często wykształceni Polacy, chcący zarobić tu więcej i żyć lepiej niż w ojczyźnie. Pojawiła się zatem nowa, młoda emigracja zarobkowa. Według ostatnich badań przeprowadzonych przez Urzą d Statystyczny Berlin-Brandenburg, stolicę Niemiec zamieszkuje 3 543 676 mieszkańców, w tym 519 517 obcokrajowców (stan na 30 listopad 2012 r).

Tabela nr 2: Polacy z polskim obywatelstwem i Polacy z podwójnym obywatelstwem

Dzielnica Polacy z polskim obywatelstwem Polacy z podwójnym obywatelstwem Razem
Mitte 7753 5193 12946
Friedrh.-Kreuzb. 2737 2302 5039
Pankow 2423 2390 4813
Charlbg.-Wilmersd. 6468 5177 11645
Spandau 3746 5798 9544
Steglitz-Zehlend. 4113 5459 9572
Tempelh.-Schöneb. 4631 7980 12611
Neukölln. 6217 8072 14289
Treptow-Köpenick 1509 1467 2976
Marzahn-Hellersd. 1312 1345 2657
Lichtenberg 2015 1341 3356
Reinickendorf. 4021 6181 10202
Berlin 46945 52705 99650

Źródło: Amt für Statistik Berlin -Brandenburg (stan na 31 grudzień 2012 rok). Opr. lm.

Dane zamieszczone w powyższej tabelce zostały opracowane na podstawie ksiąg meldunkowych miasta Berlin, który nie stosuje wobec obywateli przymusu wymeldowania się. Analuzują c ten materiał można stwierdzić, że Mitte, Neukölln Charlottenburg-Wilmersdorf i Tempelhof-Schöneberg to dzielnice, gdzie mieszka najwięcej Polaków, a najmniej mieszka ich na wschodnich osiedlach Berlinia.

Od lat jesteśmy utrwalani w przekonaniu, że każdy Polak jest mocno związany z Kościołem Katolickim. Jednakże proces laicyzacji w dobie liberalizacji postaw ludzkich ukazuje całkiem inny obraz tego zakorzenionego przeświadczenia. Wiele osób zmieniło swoje zachowanie także pod wpływem życia w innej kulturze, mentalności. Jak informuje Archidiecezja Berlińska na swojej stronie internetowej w stolicy Niemiec jest 317 469 katolików, z których 11 proc. uczestniczy w mszach św. niedzielnych (stan na 30 listopad 2011), zaś Amt für Statistik informuje, że 70 proc. (stan na grudzień 2010 r.) Polaków tu mieszkających deklaruje przynależność do Kościoła Katolickiego i płaci podatek kościelny.

Tabela nr 3: Liczba Polaków w niedzielnych nabożeństwach w kościołach, gdzie odprawia się nabożeństwa w języku polskim

Kościół Liczba wiernych 2010 Liczba wiernych 2011 Liczba wiernych 2013
St. Johannes Basilika Kreuzberg ? 2101 1819
St. Marien Spandau ? 780 465
St. Joseph Wedding ? 361 336
St. Marien Karlshorst ? 151 128
Kaplica cmentarna St.Hedwig - 90 -
Razem 3386 3483 2819

Źródło: Polska Misja Katolicka w Berlinie

Ostatnie liczenie wiernych w PMK miało miejsce 24 lutego 2013 roku. Badania przeprowadzone w kościołach, gdzie odbywały się msze święte w języku polskim, mają wyłącznie charakter statystyczny, nie są reprezentatywne w sprawach dotyczą cych życia polskiej wspólnoty katolickiej. Zamieszczone bowiem w tabelce liczby nie odzwierciedlają rzeczywistego udziału polskich berlińczyków w życiu kościoła katolickiego, gdyż wielu z nich uczestniczy w mszach św. odprawianych w j. niemieckim czy łacińskim. Są oni też mocno związani i zaangażowani w niemieckich parafiach w miejscu zamieszkania.

Opierając się na szacunkach z 2013 roku, żyje nad Szprewą od 120 do 140 tysięcy naszych rodaków, tworzą c grupę społeczną o niejednolitym charakterze, która przybyła tu w różnym okresie, a także, co jest ważne do podkreślenia, posiada zróżnicowany statut prawny. Natomiast według źródeł internetowych, pomiędzy Odrą a Renem półtora do dwóch milionów Niemców jest skłonnych przyznać się do polskich korzeni.

Marek Lischka, Kwiecień 2013 r.


1 "Polactwo, słowo sztandarowe Polaków spod znaku Rodła, określające wspólnotę walczącej o jedną sprawę gromady. Jeśli się mówi "Polacy" - to może to być dwóch Polaków, może być tysiąc i milion. Mówiąc natomiast "Polactwo", ogarniamy słowem tym wszystkich Polaków, zespalamy ich w jedną bryłę słowną. Istnienie słowa "Polactwo" w języku polskim dowodzi nie tylko bogactwa mowy naszej, ale przede wszystkim głębokiej spójni narodowej." Leksykon Polactwa w Niemczech, 1939 . Wydawca: Związek Polaków w Niemczech. T.z.,Druk "Nowiny" Opole, za: http://halat.pl/polactwo.html ( 25-04-2013).
2Roman Jaskuła, Berlińskie kalendarze dla Polaków w wieku XIX i XX (do 1918). (2005).
3Dorota Praszałowicz (2010): Polacy w Berlinie , str.. 89.).
4Anna Poniatowska, (1986): Polacy w Berlinie 1918-1945, str. 119.)
5Tamże, str 119-128, wszystkie dane statystyczne do wybuchu drugiej wojny światowej pochodzą z tej pozycji.
6Praca zbiorowa (1973) Wyd. fototypiczne: Leksykon Polactwa w Niemczech, str 45.
7Aleksandra Trzcielińska-Polus, (1997): "Wysiedleńcy z Polski w Republice Federalnej Niemiec w latach 1980-1990", str. 127.
8Hans-Peter Meister (praca zbiorowa), (1995): Przebudź się, serce moje, i pomyśl, str. 550.

Powrót