Górnośląska Legenda

    W berlińskiej Bazylice św. Jana Chrzciciela, w lewej nawie znajduje się popiersie papieża św. Piusa X wyniesionego w 1954 roku na ołtarze przez Piusa XII. Według włoskiego historyka, Francesco Franceschettiego, Pius X wywodził się z rodziny ziemiańskiej, natomiast "Leksykon papieży" Rudolfa Fischera - Wollperta (str. 117) podaje, że pochodził z rodziny małorolnej. Wnikliwi badacze życiorysu św. Piusa X wskazują jednak nie tylko na rozbieżności, ale i na pewne nieścisłości, jak również wykazują braki w metrykach oraz w innych dokumentach dotyczących samego papieża i jego rodziny. Inni jeszcze dopatrują się w twarzy papieża słowiańskich rysów, mogących świadczyć o polskim pochodzeniu świętego.

    Boguszyce, parafia Toszek ( 20km od Gliwic w kierunku północno - zachodnim), tu rozpoczęła się niezwykła historia rodziny Krawiec. Prawdopodobnie w okresie wojen napoleońskich Jan Krawiec zdezerterował z pruskiego wojska. Losy życiowe rzuciły go do dalekiej Italii. Osiadł w Riese, gdzie urzędowo zmienił nazwisko, które przetłumaczono dosłownie na język włoski Jan (Giovani) Krawiec (Sarto). Pracował jako wiejski listonosz. W wieku czterdziestu lat ożenił się, miał liczne potomstwo, a jednym z jego synów był Giuseppe Sarto, przyszły papież. Siostra Jana, Ewa, wyszła za mąż za karczmarza z pobliskiej Płużnicy Wielkiej. Ich synem był Leopold Moczygemba (1824-1891) charyzmatyczny śląski ksiądz, za którym do Ameryki wyjechało przeszło trzysta osób ze wsi Płużnica Wielka, Kielcza, Błotnica oraz Boguszyc, gdzie w Teksasie założyli osadę Panna Maria. O. Leopold Moczygemba OFMConv swoją drogę duchową rozpoczął we Włoszech, wstąpił do klasztoru Santa Victoria delle Fratte w Osima, później złożył śluby zakonne w Pesaro. Dziesięć lat przebywał w okolicy zamieszkałej przez swojego wuja. Z przekazów ustnych wiadomo, że odwiedzał często Włochy i swojego krewnego biskupa w Mantui, którym w owym czasie był Giuseppe Sarto. Natomiast jedna z wnuczek drugiej siostry Jana, Katarzyna, wstąpiła do Zgromadzenia śląskich Służebniczek NMP w Porębie pod Górą św. Anny i ponoć w czasie pontyfikatu św. Piusa X trzykrotnie go odwiedzała. Potomkowie Katarzyny po śmierci papieża mieli otrzymać pismo z Watykanu dotyczące spraw majątkowych. Dokument ów w czasie II wojny światowej zaginął. Odtworzenie genealogii rodziny Krawców jest dzisiaj niemożliwe, ponieważ w toszyckich księgach parafialnych brak wielu stronic. Z kolei w kościele w Dolnej wisiał jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia portret św. Piusa X, a na jego odwrocie znajdowało się drzewo genealogiczne rodziny Krawiec, z biegiem lat uaktualniane o nowe adnotacje najpierw w języku niemieckim, a później polskim, lecz ono również przepadło bez śladu. Autentyczność tej opowieści sprawdzały autorytety kościoła na Górnym śląsku m.i.n. bł. ks. Emil Szramek, ks. bp. Józef Gawlina, ks. Józef Umiński czy znający z autopsji o. Leopolda, ks Józef Gregorek. Jednakże ich praca nie przyniosła spodziewanych efektów. W czasach nam współczesnych Amerykański Instytut Kultury Polskiej w roczniku "Good News" za lata1994/95 opublikował drzewo genealogiczne amerykańskiej gałęzi Jana Krawca późniejszego Giovaniego Sarto.

    W1990 roku ukazała się kolejna pozycja pióra Martina Brendana Malachiego SI "Keys of This Blood" (polskie wyd. 2010 r. pt. Klucze Królestwa), w której nadaje "Górnośląskiemu podaniu" międzynarodowy rozgłos (str. 708/709), a zarazem go upolitycznia. Autor akcentuje polskie korzenie ojca przyszłego papieża, który ożeniwszy się ze szwaczką Margheritą Sanson miał ośmioro dzieci. Drugim dzieckiem tego związku był Giuseppe Melchiore Sarto, który obrawszy drogę życia konsekrowanego, w 1858 r. przyjął święcenia kapłańskie, w 1884 r. w Mantui dostąpił godności biskupiej, a osiem lat później został mianowany kardynałem w Wenecji. Rok Pański1903 był pełen burzliwych napięć politycznych, także oczy mocarstw tego świata z uwagą były zwrócone na watykańskie konklawe. Z powodu ekskluzywy polskiego kard. bp. krakowskiego Jana Puzyny, zgłoszonego w imieniu Austro-Węgier przeciw kandydaturze ks. Kard. Rampolli, prawdopodobnie ze względu na jego niejasne powiązania polityczne, papieżem został wybrany Giuseppe Sarto, przybierając imię Pius. Potem Ojciec św. zniósł prawo ekskluzywy (veto) przy wyborze papieża pod karą ekskomuniki. Nowy papież z sympatią spoglądał na Polskę, m.in. mianował pierwszych biskupów polskich dla Polonii amerykańskiej, w podzielonej zaborami Polsce urzędy biskupie obsadzał polskimi duchownymi, doprowadził do uroczystej koronacji obrazów Matki Bożej, ofiarował Matce Boskiej Częstochowskiej drogocenną koronę, a lista jego pamięci o Polsce w postaci dekretów urzędowych i przywilejów jest długa. Jednakowoż o.Malachi SI podaje, że zaraz po wyborze nowego papieża rozpoczęło się zacieranie śladów jego polskiego pochodzenia. "Pogrzebanie Polski i polskości tak zajmowało umysły ówczesnych, że dorośli, teoretycznie uczciwi ludzie, uwijali się jak mrówki, aby zniszczyć wszystkie oficjalne dokumenty, które mogłyby poświadczyć polskie pochodzenie rodziny Krawiec-Sarto." Stąd brak grobu i metryki chrztu ojca papieża w Riese oraz brak stron w księgach parafialnych w Toszku. W oczekiwaniu na otwarcie archiwum watykańskiego w tej materii niech ta legenda pozostanie żywa, dodając kolorytu i nadziei w naszej codzienności i ufajmy, że nie przepadnie w mrokach dziejów. Zaś ślonzoki bydom mieli jednego świyntego wiyncyj do kerego mogom rzykać i prosić ło fstawiynictwo w blank niy lekim dniu powszechnim, bo przeca św. Pius X, Ślonzokym je !

Opr. Marek Lischka

Powrót
">

 &#